R5170-29 Studium biblijne: Abraham był bardzo bogaty

Zmień język 

::R5170 : strona 29::

Abraham był bardzo bogaty

— 23 LUTEGO — 1 Moj. 13:1-18 —

„Błogosławieństwo Pańskie ubogaca, a nie przynosi z sobą utrapienia” – Przyp. 10:22

PISMO Święte oświadcza, że pomiędzy tymi, którzy dostępują szczególniejszych łask od Boga, niewielu jest bogatych, niewielu mądrych i niewielu uczonych. Przeważnie są to ubodzy tego świata, którzy są bogatymi w wierze. Gdyby jednak ktoś wnosił z tego, że Bóg ma jakieś szczególniejsze uprzedzenie do bogatych, albo, że wszyscy bogaci są ludźmi niegodziwymi i że stali się bogatymi przez drapiestwo, bardzo by się w tym mylił. Pismo Święte uczy, że Bóg nie ma względu na osoby. Bez względu na to czy ktoś jest bogaty czy ubogi, uczony czy prostak, Bóg ceni go według stanu jego serca a nie według jego posiadłości lub nauki. Pomiędzy bogatymi są ludzie godni i niegodni, tak samo jak i pomiędzy ubogimi są zacni i bezecni.

Abraham, chociaż był w rodzinie najmłodszym, zdaje się, że przy śmierci ojca jego Tarego, odziedziczył wszystko co Tarę posiadał, włączając też dział Sary, jego żony, która była również jego pół-siostrą. Chronologiczne wzmianki zdają się to potwierdzać; lecz niektórzy przeoczyli to przy badaniu tego opisu. Abraham wspominany jest przed swoimi braćmi z powodu swego znamiennego charakteru, a nie, że był najstarszym w rodzinie.

Do dziedzictwa Abrahamowego dodane zostało błogosławieństwo dane mu od Boga. Gdy zastosował się do Boskiego wezwania, opuścił strony rodzinne, aby stać się koczowniczym hodowcą bydła, i owiec; jego trzody i stada bardzo się rozmnożyły. Pod Boskim błogosławieństwem Abraham stał się bardzo bogatym. Inni słudzy Boży, w dalekiej przeszłości, też byli wielce ubogaceni od Boga – jak na przykład Ijob. Nie powinniśmy jednak stosować naszego złotego tekstu, w taki sam sposób, w czasach obecnych. Błogosławieństwo Pańskie, rzadko kiedy ubogaca materialnie świętych Pańskich w Wieku Ewangelii. Jezus, Apostołowie jak i wszyscy wierni Pańscy aż do naszych czasów, byli i są ubogimi w dobra tego świata.

Ktoś mógłby zapytać: Czemu taka zmiana w Boskim obchodzeniu się z Jego ludem? Odpowiedzią Pisma Świętego jest, że w przeszłości i aż do Chrystusa, Boskie błogosławieństwa były dla ludzi jako ludzi; lecz od Chrystusa, święci Pańscy są „Nowymi Stworzeniami w Chrystusie.” Warunkiem uczniostwa jest zamiana wszelkich ziemskich przywilejów, dóbr i błogosławieństw, i poświęcenie takowych, aby ci, co to dobrowolnie i chętnie uczynią, mogli stać się dziedzicami Bożymi i wraz z Chrystusem współdziedziczyć w dziedzictwie niebiańskim – uczestniczyć w Królestwie Chrystusowym i w Jego chwale, czci i nieśmiertelności.

Z Abrahamem Bóg obchodził się jak z przyjacielem, obdarzał go ziemskimi błogosławieństwami i takie same błogosławieństwa obiecał mu w życiu przyszłym. Jezusa i Jego naśladowców Bóg przyjmuje nie jako istoty ziemskie, ale jako synów, w duchowym znaczeniu. Obietnice Jego dla nich nie są ziemskie, ale niebiańskie; są to duchowe przywileje i nadzieje w życiu obecnym, a duchowa chwała i nieśmiertelność w życiu przyszłym. Łaska Boża okazywana domowi synów, którego Głową jest Jezus (Żyd. 3:6), przejawia się często w doświadczeniach, trudnościach, ćwiczeniach, zawodach i w różnych ziemskich stratach, jakie wierni ponoszą i które „nader zacnej chwały wieczną wagę nam sprawuje” (2 Kor. 4:17). Piękność i harmonijność Pisma Świętego może być zrozumiana tylko przez tych, którzy „dobrze rozbierają słowo prawdy” i umieją rozeznać, że błogosławieństwa i obietnice dla świętych Starego Testamentu różnią się w zupełności od tych, które stosują się do naśladowców Chrystusa Pana.

PRZYJACIELE ABRAHAMA NIE BYLI WSPÓŁDZIEDZICAMI

Lot był w wieku nieomal tym samym, co Abraham, chociaż był jego bratankiem – synem jego brata Harana. Lot był przyjacielem i towarzyszem Abrahama. Bóg nie powołał Lota ani innych krewnych Abrahama, a tylko jego samego i tylko jemu i jego nasieniu dał obietnice. To nie powstrzymało Lota od towarzyszenia Abrahamowi, jego stryjowi, a towarzysząc jemu stał się też uczestnikiem błogosławieństw, jakie w Boskiej opatrzności spływały na Abrahama. Jednak, Boskie przymierze i obietnice nie tyczyły się Lota, lecz samego Abrahama. Podobnie tylko duchowe dziatki Abrahama są dziedzicami Boskiej obietnicy danej Abrahamowi, a nie ich krewni i przyjaciele, chociaż ci niekiedy mogą doznawać pewnych duchowych korzyści i błogosławieństw ze swej społeczności z wiernymi.

Te duchowe dziatki Abrahama – Chrystus i Jego wierni naśladowcy – są określeni przez Św. Pawła jako dziedzice Abrahamowej obietnicy (Gal. 3:29). Oni posiadają wiarę podobną do Abrahamowej i podobnego jemu ducha posłuszeństwa Bogu. Jezus jest ich Głową i Wodzem, jako też ich Odkupicielem, a oni stają się Jego uczniami przez Przymierze Ofiary, które jest podobne do przymierza, jakie On uczynił przy Swoim chrzcie. Obietnicą Jego jest: „Kto zwycięży, dam mu siedzieć z Sobą na stolicy (na tronie) Mojej” – w Królestwie, w którym Boskie obietnice uczynione Abrahamowi wypełnią się – tak żydom jak i wszystkim rodzajom ziemi.

BOGACTWA PRZYSPARZAJĄ KŁOPOTÓW

Boskie błogosławieństwa spływające na Abrahama, a pośrednio także na Lota, rozbudziły pewnego rodzaju ambicje i spory, nie tyle pomiędzy tymi dwoma mężami, ile pomiędzy ich sługami. Abraham, miłując pokój doszedł do przekonania, że będzie rozumniej i lepiej, gdy dwie te rodziny i ich domownicy rozłączą się. Lot zgodził się z tą propozycją i Abraham pozostawił jemu do wyboru, którą cześć kraju chce objąć w posiadanie. Lot obrał część najżyźniejszą – równinę sodomską, w dolinie przy Jordanie, która to równina, po zniszczeniu Sodomy i Gomory wyrokiem Pańskim, stała się i dotąd jest doliną Martwego Morza.

Lot zamieszkał w Sodomie, gdy zaś jego trzody i stada pasły się na bardzo obfitych okolicznych pastwiskach. Można wnosić, że żona Lota przyczyniła się dużo do tego wyboru jej męża. Miała, zamiłowanie do pięknego domu, więc też piękność miasta Sodomy i całej tej okolicy, zaimponowała jej bardzo. Rodzina Lota mieszkała tam przez trzy lata, chociaż bogactwa onej krainy pobudzały tamtejszą ludność do życia rozpustnego. Sprawiedliwa dusza Lota trapiła się więcej aniżeli mogło to być zrównoważone pięknością miasta i kraju, które umiłowała jego żona. Oglądając się i żałując miasta, gdy było niszczone, ona została objęta tą wielką katastrofą, gdy jej mąż Lot i dwie córki uszli cało.

Abraham był innego ducha; serce jego i nadzieje były ześrodkowane na Boskich obietnicach, które tyczyły się mniej życia doczesnego, a więcej przyszłego. Żona jego Sara była mu prawdziwą towarzyszką i pomocnicą, podzielała jego nadzieje i starała się wiernie współdziałać z nim w zrealizowaniu tychże nadziei. Obie te rodziny miały dobre intencje, możemy jednak zauważyć, różnicę pomiędzy zabieganiem głównie o Boskie uznanie, a zabieganiem o ziemskie dostatki i wygody.

Wielu chrześcijan w czasach obecnych popełnia omyłki podobne do omyłki Lota. Pozwalają, aby korzyści ziemskie oddzielały ich od większych łask i błogosławieństw Bożych. Tym sposobem narażają siebie i swoje rodziny na sidła onego złośnika, chociaż w sercach swych mają zamiłowanie do sprawiedliwości.

Powinniśmy zawsze pamiętać o Pańskim napomnieniu: „Szukajcie najpierw królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego” (Mat. 6:33). Zabiegajcie przede wszystkim o to, co harmonizuje z waszą aspiracją co do tego Królestwa, a troski ziemskie poruczcie Bogu, aby On mógł kierować waszymi sprawami i udzielać wam lekcji dla was najpotrzebniejszych. Ci, co stosują się do tych rad Pańskich, doznają pokoju i radości, których świat nie może dać ani wziąć – „pokój Boży. który przewyższa wszelki rozum” (Filip. 4:7).

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO BOŻE UBOGACA

Kto ma Boskie błogosławieństwa nad sobą, jest prawdziwie bogatym, bez względu jak mało posiada dóbr ziemskich. Jakąż wartość mają choćby największe bogactwa tego świata, jeżeli nie dają pokoju, radości i szczęścia? Gdziekolwiek pójdziemy, spotykamy ludzi – bogatych i biednych – szukających źródeł radości i szczęścia, lecz mało jest tych, którzy je znajdują. O, jaka szkoda, że ludzie tego świata nie mogą zrozumieć tej wielkiej prawdy, iż Boskie błogosławieństwo jest największym bogactwem i rozkoszą – że jest ono nawet ponad życie obecne i przyszłe!

Ci, których Bóg ubogaca Swoimi obietnicami, łaskami, opatrznością i błogosławieństwem, posiadają to zadowolenie i szczęście, których inni daremnie szukają. Prawdziwe bogactwa zdobywane są w tym Wieku Ewangelii przez tych, którzy posiadają „uszy ku słuchaniu” (Mat. 11:15) i którzy dowiadują się o łasce Bożej w Chrystusie. W Chrystusie skryte są wszelkie skarby Boskiej mądrości, miłości i mocy.

W czasie obecnym, błogosławieństw tych dostępują tylko ci, którzy stają się naśladowcami Jezusa, przez wiarę i poświęcenie samych siebie Jemu na służbę. Dodać jednak należy, że w Nim zapewnione są też błogosławieństwa restytucji dla całej ludzkości. Błogosławieństwa te spłyną w Jego Tysiącletnim Królestwie, które rozpocznie się w Jego wtórym przyjściu. Św. Piotr mówi o tym i wskazuje na fakt, że przepowiadali o tym „wszyscy świeci prorocy od wieków”, czyli od początku świata (Dz. Ap. 3:19-21).

Boskie przymierze z Abrahamem jest kilkakrotnie powtarzane w nieco innej formie. Jedno z tych orzeczeń znajduje się w naszej lekcji; ale ponieważ to będzie głównym tematem lekcji następnej, tu czynimy tylko wzmiankę o tym, aby czytelnicy mogli zauważyć, że nie była to obietnica niebiańska, ale ziemska, dla ludzi cielesnych – „wszystką tę ziemię którą widzisz” a także: „Uczynię nasienie twoje jako proch ziemi.” Są to obietnice w zupełności inne od tych, które stosują się do duchowego nasienia Abrahamowego, jak wykaże nam to następna lekcja.

====================

— 15 stycznia 1913 r. —