R4612-151 „Odejmę grzechy ich”

Zmień język

::R4612 : strona 151::

„Odejmę grzechy ich”

Możemy być pewni, że powyższe słowa apostoła (Rzym. 11:27) odnoszą się do narodu Żydowskiego, a wypełnią się przy końcu Wieku Ewangelii, gdy Bóg zgromadzi duchowe nasienie Abrahamowe, które składać się będzie z wszystkich narodów i języków. Nie rozumiemy, by powyżej zacytowane słowa tyczyły się odjęcia grzechów całego Izraela, gdyż za te grzechy otrzymywał karanie przez około 1800 lat, jak twierdzi proroczo apostoł Paweł, „iż przyszedł na nich gniew aż do końca”, aby wszystkie rzeczy i proroctwa odnośnie ich wypełniły się.

Powyższe słowa odnoszą się do indywidualnych (własnych) przestępstw każdego Izraelity, podobnych do grzechów, w których wszyscy ludzie się znajdują; jako jest napisane: „Oto w nieprawości poczęty jestem, a w grzechu poczęła mię matka moja”. Rozumiemy, iż ten odziedziczony grzech pochodzi od ojca Adama i nazywa się grzechem pierworodnym. Prawda, że Bóg udzielił specjalnych łask narodowi Żydowskiemu, gdzie przez składanie różnych ofiar prawa Mojżeszowego i zakonu, ich grzech pierworodny był figuralnie skasowany. Lecz apostoł wykazuje nam, że to nigdy im nie dało życia i nie uwolniło od Boskiego przekleństwa, które przyszło nań z Adama. Owszem, powiększyło to i zdwoiło ich przekleństwo, ponieważ nie wypełniając zakonu, który się zobowiązali wypełniać, wpadli pod dodatkowe przekleństwo tegoż zakonu.

A jednak dobroć Boża i ten grzech odejmie od nich, jak oświadcza przez usta proroka w słowach (Jer. 31:31-23): „Oto będzie przymierze moje z nimi, gdy odejmę grzechy ich”. Apostoł pokazuje nam, że odjęcie ich grzechów i ustanowienie przymierza z nimi odbędzie się po Wieku Ewangelii, gdy Kościół, który jest ciałem Chrystusowym, dokończy cierpienia i wnijdzie do chwały.

Grzechy Żydów nie w ten sam sposób jak członków Kościoła – momentalnie – lecz stopniowo odjęte. Zamiast być zaraz usprawiedliwieni do społeczności z Bogiem, będą oddani pod dozór i kontrolę Wielkiego Pośrednika między Bogiem a ludźmi. Według przymierza, które Bóg nadmienia w proroctwie Jeremiasza, ten Wielki Pośrednik, Prorok, Kapłan i Król będzie przez tysiąc lat gładził ich grzechy, a przy końcu tego okresu przedstawi ich doskonałymi, nienaganionymi Ojcu. Gdy dokona dzieła pracy pośrednictwa królewskiego, odda Królestwo Bogu Ojcu, a tedy Izrael aktualnie pojednany będzie i w pokrewieństwie z Bogiem.

Zamiarem Boga jest przyprowadzić i inne narody, pokolenia i języki do tegoż Nowego Przymierza z Izraelem, pod błogosławieństwami Pośrednika w Tysiącletnim panowaniu Jego Królestwa, aby mieli udział w błogosławieństwach i sposobnościach pozbycia się grzechów ich. Ci zaś, tak z Żydów jak i pogan, którzy nie poddadzą się pod jego prawa, umrą wtóra śmiercią, jako napisano: „I stanie się, że każda dusza, któraby nie słuchała tego proroka, będzie wygładzona z ludu” (Dz. Ap. 3:23).

Ta myśl jest jeszcze w ciągu dalszym potwierdzona i przez proroka Jeremiasza (Jer. 31:31-34): „Dam zakon Mój do wnętrzności ich a na sercu ich napiszę go, i dam im ducha Mojego.” Nie rozumiemy z tego, by to miało być dziełem momentalnym, lecz stopniową restytucją, czyli nawróceniem. Prawdą jest, że zaczątek grzechu był na pozór małym, ograniczał się bowiem tylko do nieposłuszeństwa, lecz przez długi rozwój doprowadził do uporu, złości, samolubstwa i zdegradował charaktery wszystkich ludzi. Zatem dziełem całego Wieku Tysiąclecia będzie, by zamienić kamienne serce człowiecze na serce właściwe, mięsiste.

====================

— 1 maja 1910 r. —