R0347-2 Ucisk i pokój

Zmień język 

::R0347 : strona 2::

UCISK I POKÓJ

Zarówno jedno jak i drugie jest nam obiecane: „Na świecie ucisk mieć będziecie, ale we mnie pokój macie” powiedział Jezus (Jana 16:33). Macie jakiś ucisk? Tak? Zatem upewnijcie się, że nie powstaje on z naturalnych przyczyn. Możliwe, że płaci się wam tą samą monetą- możliwe, że zasługujecie na ucisk, jaki otrzymujecie. Jeśli tak, bądźcie pilni by pokutować i się zmienić. Niechaj nikt z was nie cierpi jako złoczyńca, ale jeśli ktoś cierpi jako chrześcijanin, niech się nie wstydzi. „Błogosławieni jesteście, gdy wam ludzie złorzeczyć będą i prześladować was: mówić wszystko złe przeciwko wam KŁAMIĄC dla mnie” powiedział Jezus. „Radujcie się i weselcie się, albowiem wielka jest zapłata wasza w niebie”. Jeśli więc cierpimy z przyczyny Chrystusa i Jego słowa, powinniśmy dziękować Bogu i nabrać odwagi, jak też pamiętać, że przez dzielenie z Nim Jego cierpień, nasza przyszła nagroda jest zabezpieczona. Jeśli z Nim cierpimy, z nim też królować będziemy, powiedział Ap. Paweł.

Cierpienia dla prawdy w obecnym czasie mamy uważać za część naszej zapłaty, i wszyscy, którzy biegną po niebiańską nagrodę naszego wysokiego powołania, powinni szukać takiej zapłaty jako dowodu, że nadal są ubiegającymi się o to, by tą nagrodę uzyskać (1 Kor. 9:24). Czy doświadczacie tylko trochę czy nic z takiego cierpienia dla Chrystusa teraz? Czy zaczynacie odliczać czas końca cierpienia i czy budujecie wasze nadzieje na fakcie, że w minionych czasach cierpieliście nieco dla Chrystusa? Jest to poważny błąd; jednym z narzędzi waszego przeciwnika jest uśpić Świętych Bożych mówiąc pokój, pokój, podczas gdy jesteśmy jeszcze w istocie w kraju nieprzyjaciela. Jest to okropny błąd, który ukołysał do snu nominalny kościół, a z jego stanu właśnie uciekliśmy. Pan Jezus i apostoł Paweł bieżeli i cierpieli aż do samego końca biegu, a Jezus rzekł, że uczeń czy naśladowca nie jest ponad swego Pana i nauczyciela, że jeżeli mistrza nazywano księciem diabłów, to i uczniowie będą nazywani diabłami. „Ktokolwiek będzie żył po Bożemu będzie cierpieć”.

„Nie myśl nigdy, żeś zwycięstwo zyskał
Ani nie odkładaj zbroi
Dzieło wiary się nie skończy
Dopóki nie otrzymasz swej korony”

Zatem, umiłowani, jeśli nie cierpicie macie dobry powód do obawy, że nie żyjecie zgodnie z waszym przymierzem – że nie wyznajecie Jego i Jego słowa przed ludźmi poprzez słowo i czyn jak powinniśmy robić. Może to być tak, że nie przezwyciężacie świata, ale jesteście przezwyciężeni i uciszeni przezeń. O takich Jezus powiedział: Ten kto wstydzi się mnie i moich słów, przed tym cudzołożnym i złym narodem, tego i ja się wstydzić będę przed mym Ojcem i przed świętymi aniołami. Obecne pokolenie (kościół) jest cudzołożny w tym znaczeniu, że zmieszał się i zjednoczył ze światem, podczas gdy deklarował przynależność do Chrystusa. W takich warunkach wielkiej łaski i siły wymaga zgromienie matki i córek i oświadczenie praw i słów prawdziwego Oblubieńca. Lecz ci wszyscy, którzy się wstydzą Go nie mogą być częścią Oblubienicy. Tak, jeśli jesteście wierni, możecie się tego spodziewać. „Na świecie ucisk mieć będziecie” i możecie się spodziewać, że przyjdzie, tak jak to zawsze bywało- poprzez światowy kościół- systemy nominalne. Dlatego Jezus, apostołowie i reformatorzy wczesnego kościoła, oni wszyscy doznali go, z tego samego powodu niektórzy z nas doświadczają go dzisiaj.

Nie tylko ucisk jest tym, co ma być naszym udziałem, chociaż on jest wszystkim co możemy spodziewać się z tego świata. Nie, Jezus mówi, że w Nim możemy mieć pokój. Mamy równocześnie zarówno ucisk jak i pokój. Otrzymujemy pokój, który równoważy uciski tak, że możemy uważać obecne cierpienia i zniewagi od tego świata jako rzeczywiście lekkie gdy porównamy je z wagą nadziei nadchodzącej chwały, na której nasz pokój jest zbudowany.

Czy komukolwiek z wiernych cierpiących ucisk z powodu Chrystusa brak tego pokoju? Jeśli tak, to zapewne z braku wiary, którą należy złożyć w uczynione nam obietnice – owe przewyższające wszystko i kosztowne obietnice uczynione wszystkim tym, którzy biorą swój krzyż i naśladują Jego stóp- cierpiąc z Nim. Takim możemy powiedzieć:

„O duszo, poznaj pełnię zbawienia;
Wznieś się ponad grzech, strach czy troskę;
Raduj się znajdując w każdym miejscu
Coś jeszcze do zrobienia lub cierpienia.
Pomyśl jaki duch mieszka w tobie;
Pomyśl jak Ojciec uśmiechy ci śle;
Pomyśl, że Jezus umarł, by zwyciężyć dla ciebie;
Dziecię Nieba, czyż możesz skarżyć się?”

Jeśli jednak macie pokój bez cierpienia, kiedy wszyscy ludzie dobrze o was mówią, STRZEŻCIE SIĘ! Jest to pokój uśpienia, w którym ktoś śni sen o spełnieniu i koronowaniu, a budzi się znajdując samego siebie próżnym. Jest to pokój martwej ciszy na oceanie:

„Błogosławiony niech będzie smutek, miła ta burza,
która prowadzi nas bliżej domu.”

Jeżeli nie postawisz swego statku przeciwko wiatrom, by był rzucany na burzliwym morzu, możesz nigdy nie dotrzeć do portu, do którego wyruszyłeś. Mówimy zatem jednym: Czuwaj! a innym: Wzmocnij się i nabierz odwagi! a wszystkim powtarzamy słowa Jezusa: „Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota”.

„Pewnie, że musimy walczyć, jeśli mamy panować.
Dodaj nam odwagi, Panie;
Zniesiemy krzyż i ból,
Wsparci Twoim słowem.”

====================

— Maj 1882 r. —